Pesmi

Bohdan Zadura

Mestece Kazimierz

Molji jejo volno Pajki packajo platna 
Iz vrbovja plete naslanjače stari Anton, gospod

(Vsem daje darila ko ima god) 
Grem zračit magazin da ne bi zbirka propadla

Os Zemlje škriplje in samostanska vrata
Jesen je že Oreh je udaril ob tla

Glej čez vrt nese oče gvardijan
Otroke vesolja von Dittfurtha Hoimara

Kazimierz

Mole jedzą zapaski Pająki pstrzą płótna
Pan Antoni fotele wyplata z wikliny

(Wszystkim daje prezenty gdy ma imieniny)
Magazyn idę wietrzyć aby zbiór nie zbutwiał

Oś Ziemi skrzypi i klasztorna furta
Orzech pod stopy mi spada Już jesień

Spójrz ojciec gwardian przez wirydarz niesie
Dzieci wszechświata Hoimara von Dittfurtha

Sic transit

Čisti profil svetli oval
In nasmeha dvoumna sladkost I

V 17. stoletju poljub na vrh las
V 21. jih več ne bo.

Četrt stoletja kot en sam blisk
In že so nikogaršnji zlati lasje

Zlata čebela iz mrtvih oči
Bo poletela čez ravno polje

Sic transit

Czysty profil jasny owal
dwuznaczna uśmiechu słodycz

Włosy które XVII wiek całował
A XXI rozłoży

Ćwierć stulecia jak błysk błyskawicy
I już niczyj pukiel złotych włosów

Złota pszczoła z martwej źrenicy
Tam poleci gdzie skrzydła poniosą

(Prevedla Katarina Šalamun-Biedrzycka)